• Wpisów:186
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:51
  • Licznik odwiedzin:3 432 / 1989 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiesz dlaczego, jak rysujesz dwa serca, nigdy nie są równe? Bo zawsze jedna osoba kocha bardziej.

OBÓZ ! ;D <33
 

 
Czemu ryczysz gnoju, spójrz, ja nie płacze, świat jest piękny, świeci słońce, tak mówiła mu za każdym razem. : )
 

 
''prócz podrapanych nóg, krwi spływających po moich nadgarstkach, tony chusteczek w pokoju i bolącego serca, jest dobrze. Trzymam się zajebiście''
 

 
Mieli bardzo prosty plan: być razem do końca życia. Plan, co do którego wszyscy z ich kręgu zgodziliby się, że jest jak najbardziej realny. Byli najlepszymi przyjaciółmi, kochankami i bratnimi duszami i wszyscy uważali, że bycie razem jest ich przeznaczeniem. Ale tak się złożyło, że pewnego dnia przeznaczenie bezdusznie zmieniło zdanie
 

 
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało Cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on Cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłeś coś, na czym Ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało Ci na drodze. Pewnych rzeczy nie da się policzyć, bo niektóre błędy popełniamy zbyt często.
 

 
Nie potrafię powiedzieć Ci 'będzie dobrze' - bo doskonale wiem, że to najgłupsze słowa na świecie. Jedyne co mogę to być blisko Ciebie i dać Ci tę pewność, że zawsze możesz na mnie liczyć.
  • awatar Klaudia...: Wspaniały wpis. Zapraszam do siebie, jeśli Ci się u mnie spodoba dodaj mnie do znajomych + obserwowanych. Będzie mi bardzo miło ;). Skomentujesz mój nowy wpis
  • awatar dreams come true ♥.: dokładnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pamiętam jakby to było dziś. Wracałam zapłakana do domu i nagle jakaś mała dziewczynka zaczepiła mnie, pytając czy nie mam lizaka. Była dokładnie identyczna jak ja w jej wieku, jasne blond włoski upięte w słodki koczek, niebieska sukieneczka i białe skarpetki z falbanką na górze, na których świetnie wyglądały malutkie śliczne lakierki. - Nie mam, przepraszam. - ocierając łzy, kucnęłam tuż przed nią. - Dlaczego pani płace, coś się stało? - powiedziała cieniuteńkim głosem, owijając moją szyję swoimi rękoma. - Jak będziesz w moim wieku to zrozumiesz, teraz wracaj do swojej ukochanej piaskownicy, rób babki ulubionym wiaderkiem i nie zapomnij spóźnić się na smerfy. - uśmiechnęła się do mnie tak słodko, że i mi samej oczy zaczęły się świecić, przypomniało mi się moje dzieciństwo, ulubione wieczorynki, malinowy budyń na kolację. - On panią na pewno kosia, tak jak kubuś kosia prosiacka. - krzyknęła znikając gdzieś między blokami
 

 
Zostaw mnie w spokoju , zostaw i daj szanse żyć normalnie ! Słyszysz ? Zostaw mnie ! " - wrzeszczała bijąc go z całej siły w klatke piersiową . " Nie chcesz tego , mała " - odpowiedział cichym pełnym satysfakcji głosem . " Nie chce dłuzej na Ciebie patrzeć , wynoś się bydlaku ! " - łzy napłynęły jej do oczu na tyle , że ledwo go widziała . Nie usłyszała odpowiedzi Oparła się o ścianę i zjechała na dół . " Jak mogłeś mi to zrobić ?! Jak mogłeś po tylu latach tak po prostu pójść do łóżka z ta laską poznaną Ci godzinę wcześniej " ? - spojrzała na niego wyczekująco . " Brak Ci odwagi ?! Byłeś zdolny mi to zrobić , a teraz milczysz ?! Do cholery jasnej powiedz coś ! " - wrzeszczała dławiąc się łzami . Klęknął obok niej , odgarnął jej wilgotne od łez włosy , szepnął cicho " Mógłbym teraz zaczać Cie całować , dotykać . Jestem pewien że byś mi wybaczyła , ale nie zrobię tego bo jako do jedynej kobiety mam do Ciebie szacunek . Trzymaj się mała . " - i wyszedł
 

 
Siedziała przed telewizorem wpieprzając czwartą pod rząd czekoladę . Dostała smsa od przyjaciela : Potrzebuje Cie , za 10 min w parku . Biegiem poszła do łazienki , rozpuściła swoje długie włosy , przeciągnęła lekko tuszem po rzęsach . Ubrała się w to co miała pod ręką i szybko wyszła z domu . Po trzech minutach była już na miejscu , mimo że było przed czasem on już na nią czekał . " Co się stało ?! " - zapytała zdyszana siadając koło niego na ławce " w zasadzie to nic , chciałem Cie zobaczyć . " uderzyła go w ramie i kładąc na nim głowe odpowiedziała : " normalnie Cie uwielbiam . " - " Gdybyś ty wiedziała jak ja Cie uwielbiam " - pomyślał i zamykając oczy przytulił ją do siebie.
 

 
Nagle powiedział, że to koniec . Puścił jej rękę, dał ostatni raz buzi w policzek - mokry już od łez . zostawił ją i odszedł . A ona usiadła na krawężniku i wybuchnęła histerycznym płaczem . Kiedy był już na końcu ulicy, odwrócił się . Wrócił do niej biegiem, złapał jej twarz w dłonie i powiedział: "chciałem zobaczyć czy potrafię cię zostawić, nie nie potrafię, jesteś tą jedyną"
 

 
Mam dość tandety, zmieniłem gust, choć dalej lubię zgrabne tyłki i obszerny biust. Ale najbardziej cenię jak dziewczyna ma mózg, dlatego na mojej liście dziś nie ma cię już.
 

 
będzie, co ma być, choć nie wiem dokąd iść.
 

 
A teraz spokojnie pomyśl, wyobraź sobie, jakby było gdybyśmy byli parą. Oglądalibyśmy zachody słońca, rozmawialibyśmy przez całe noce, słuchalibyśmy naszych ulubionych piosenek, robilibyśmy wspólne zdjęcia, spacerowalibyśmy po parku, oddawałbyś mi swoją bluzę. Bylibyśmy najszczęśliwsi pod słońcem.
 

 
Chciałam choć raz poczuć się kimś lepszym, kimś ważniejszym. Chciałam być kimś, kogo przytula się i do kogo uśmiecha się bez powodu. Chciałam czuć jak moją dłoń delikatnie ściska inna i mieć pewność, że jest naprawdę bezpieczna. Chciałam być kimś potrzebnym.. kimś, kogo się po prostu kocha.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Spoko - jedź mnie od najgorszych, wymyślaj na mnie brednie i napierdalaj ile wlezie, tylko mam jeden, pierdolony warunek, na który najwyraźniej Cię nie stać - patrz mi w oczy robiąc to wszystko.
 

 
Jeśli ktoś był dla Ciebie ważny, nie zapomnisz go.
I nieważne ile bólu Ci sprawił, serce nigdy go nie odda.
 

 
Trzymał telefon w zasięgu mojego wzroku. W pewnym momencie ujrzałam na tapecie swoje zdjęcie. Nie ukazując tej radości, która dobierała mi się już do samego serca, zapytałam co to za tapeta. On podniósł głowę, uśmiechnął się i dumnie odpowiedział 'piękna, prawda?'
 

 
- Żałujesz czasem ?
- Czego? Tych zajebiście wspaniałych chwil, dzięki którym mogłam iść dalej z podniesioną głową? Każdego uśmiechu, gdy odczytywałam wiadomość od niego? Nie, nie żałuję.
 

 
Przepraszam, że często przeklinam, że często strzelam focha i nie jestem pierwszą lepszą, którą możesz zaciągnąć do łóżka. Przepraszam, że wciągnęłam Cię w tą bezinteresowną znajomość i ciągnęłam ją do okaleczenia mojego serca. Przepraszam, że mi tak cholernie na Tobie zależy i przepraszam Cię że kocham.